poniedziałek, 13 maja 2013

-Weź wytłumacz jej!!
-Co mam jej wytłumaczyć ? Komu!!
-Amelii!! A komu!
-Posłuchaj mnie uważnie i nie krzycz na mnie bo wierz co ci mogę zrobić.
-Nie szantażuj mnie bo będzie z tobą źle.
-Ok,ok ale co mam jej powiedzieć skoro to nie moja wina!!
-Jak nie twoja to tylko i wyłącznie twoja wina!!

Zaczęły mnie szczypać oczy od łez, bardzo mnie to zabolało bo przecież ja nic nie zrobiłam..
Popatrzył na mnie i krzyknął:
-Idź jej wszystko wyjaśnić i to już.
Odczekałam chwilę i użyłam tego czego nauczyłam się od Starszych, użyłam mocy pięciu żywiołów
Mack odleciał kilka metrów w tył i chyba się trochę nie spodziewał takiego odruchu.
Podszedł do mnie i nie naturalną siłą cisnął mną o skałę, kiedy jeszcze miałam otwarte oczy zobaczyłam jak ucieka. Uciął mi się film. Gdy się obudziłam stał nade mną Seth.
-Hej nic ci nie jest?-Spytał.
-Yyyy…-zamyśliłam się.
Seth od samego początku mi się podobał więc się trochę zawstydziłam ,
uniosłam głowę ale natychmiast ją położyłam .Wszystko mnie bolało.
Popatrzył na mnie.
-Na pewno nic ci nie jest ? Wyglądasz tak słabo.
-Bardzo mi pomogłeś.-Powiedziałam tak że chyba uwierzył w mojego Focha.
-No dobra, może to nie odpowiednie słowo ale, przyznaj że nie czujesz się najlepiej.
Skinęłam tylko głową.
-Pomożesz mi dojść do jaskini?
-Ok.
Przez chwilę na siebie patrzyliśmy ale szybko odwróciłam wzrok, wszystko mnie bolało więc musiałam jakoś to znieść. Przez całą drogę milczeliśmy gdy, już się położyłam spytał:
-Potrzebujesz czegoś jeszcze?
-Nie, ale dziękuję za pomoc .A i jeszcze powiedz że dziś zebranie watahy u mnie w jaskini.
-Ok, jak będziesz czegoś chciała to krzycz.-Uśmiechnął się i poszedł wszystkim przekazać moją prośbę.


Seth?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz