-Weź wytłumacz jej!!
-Co mam jej wytłumaczyć ? Komu!! -Amelii!! A komu! -Posłuchaj mnie uważnie i nie krzycz na mnie bo wierz co ci mogę zrobić. -Nie szantażuj mnie bo będzie z tobą źle. -Ok,ok ale co mam jej powiedzieć skoro to nie moja wina!! -Jak nie twoja to tylko i wyłącznie twoja wina!! Zaczęły mnie szczypać oczy od łez, bardzo mnie to zabolało bo przecież ja nic nie zrobiłam.. Popatrzył na mnie i krzyknął: -Idź jej wszystko wyjaśnić i to już. Odczekałam chwilę i użyłam tego czego nauczyłam się od Starszych, użyłam mocy pięciu żywiołów Mack odleciał kilka metrów w tył i chyba się trochę nie spodziewał takiego odruchu. Podszedł do mnie i nie naturalną siłą cisnął mną o skałę, kiedy jeszcze miałam otwarte oczy zobaczyłam jak ucieka. Uciął mi się film. Gdy się obudziłam stał nade mną Seth. -Hej nic ci nie jest?-Spytał. -Yyyy…-zamyśliłam się. Seth od samego początku mi się podobał więc się trochę zawstydziłam , uniosłam głowę ale natychmiast ją położyłam .Wszystko mnie bolało. Popatrzył na mnie. -Na pewno nic ci nie jest ? Wyglądasz tak słabo. -Bardzo mi pomogłeś.-Powiedziałam tak że chyba uwierzył w mojego Focha. -No dobra, może to nie odpowiednie słowo ale, przyznaj że nie czujesz się najlepiej. Skinęłam tylko głową. -Pomożesz mi dojść do jaskini? -Ok. Przez chwilę na siebie patrzyliśmy ale szybko odwróciłam wzrok, wszystko mnie bolało więc musiałam jakoś to znieść. Przez całą drogę milczeliśmy gdy, już się położyłam spytał: -Potrzebujesz czegoś jeszcze? -Nie, ale dziękuję za pomoc .A i jeszcze powiedz że dziś zebranie watahy u mnie w jaskini. -Ok, jak będziesz czegoś chciała to krzycz.-Uśmiechnął się i poszedł wszystkim przekazać moją prośbę. Seth? | |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz