Przechodziłem obok lasu i usłyszałem jakieś dźwięki podszedłem więc bliżej i usłyszałem jak Mia mówi coś do jakiegoś basiora .To na pewno nie Patch...więc to Onix.
Wiedziałem że nie zorientują się że ich podsłuchuje.
-Mack jest słodki ale,zajęty.-Głos który usłyszałem należał do Mii.
Usłyszałem tylko to i pobiegłem do jej jaskini żeby tam na nią zaczekać i żeby Amelia mnie nie zobaczyła.
Bo jest ostatnio bardzo zazdrosna.
Minęło zaledwie 30 minut i Mia była w swojej jaskini.
Zapukałem delikatnie o ściankę i weszłem.
-Przez przypadek was podsłuchałem i usłyszałem że jestem ''Słodki".Czy to prawda?
-Mack słuchaj jeśli chcesz myśl co sobie chcesz ale to że tak powiedziałam nie oznacza że to prawda..
-No więc odpowiesz mi..??
Mia?
niedziela, 5 maja 2013
Od Mii do Onix'a
-Cóż...może i nie umiem przewidzieć przyszłości,ale za to umiem przewidzieć to że Patch sobie poradzi.
-No z jednej strony to jest łatwe,ale z drugiej to boli że się nie pożegnał.Chciałam się spytać czy chciałby się przejść ze mną po nowych okolicach bo zamierzam utworzyć tam "Jaskinię Cudów"czyli inaczej jaskinię narodzin planowałam poszukać sobie chłopaka a przecież Onix to przyjaciel ,Mack jest słodki ale zajęty a Patch ...
No właśnie Patch to tak jakby Brat więc on by nie mógł .
-Pomożesz mi w odnalezieniu odpowiedniej Alfy.-Spytałam ostrożnie.
-No pewnie...
-To od czego zaczniemy??
Onix?
-No z jednej strony to jest łatwe,ale z drugiej to boli że się nie pożegnał.Chciałam się spytać czy chciałby się przejść ze mną po nowych okolicach bo zamierzam utworzyć tam "Jaskinię Cudów"czyli inaczej jaskinię narodzin planowałam poszukać sobie chłopaka a przecież Onix to przyjaciel ,Mack jest słodki ale zajęty a Patch ...
No właśnie Patch to tak jakby Brat więc on by nie mógł .
-Pomożesz mi w odnalezieniu odpowiedniej Alfy.-Spytałam ostrożnie.
-No pewnie...
-To od czego zaczniemy??
Onix?
Od Onix'a do Mii
|
|---|
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Onix'a do Mii
-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Od Mii do Onix'a
-Mam nadzieję...-powiedział to tak bez przekonania.
Jeszcze bardziej mnie to dobiło...
-Proszę...Uwierz w niego.-powiedziałam prawie płacząc.
Jego oczy stały się duże i pokazywały współczucie i smutek.
-Przecież wierzę,ale..
-Ale...?-dopytywałam tak długo aż zrobiło się trochę niezręcznie.
-Ale to że myślę że raczej się już nie spotkamy,ale kto wie...
Moje myśli były jak tornado nie mogłam się skupić co powiedzieć po prostu patrzyłam w dal.
-To co będziesz tu tak patrzyła czy pójdziemy poinformować innych.?
Onix?
Jeszcze bardziej mnie to dobiło...
-Proszę...Uwierz w niego.-powiedziałam prawie płacząc.
Jego oczy stały się duże i pokazywały współczucie i smutek.
-Przecież wierzę,ale..
-Ale...?-dopytywałam tak długo aż zrobiło się trochę niezręcznie.
-Ale to że myślę że raczej się już nie spotkamy,ale kto wie...
Moje myśli były jak tornado nie mogłam się skupić co powiedzieć po prostu patrzyłam w dal.
-To co będziesz tu tak patrzyła czy pójdziemy poinformować innych.?
Onix?
Od Onix'a do Mii
Obudziłem się wcześnie rano i wyszedłem z jaskini. W spokoju chodziłem
po terenach watahy. Nagle z oddali zobaczyłem Mię. Podszedłem do niej.
Wyglądała na smutną.
-Witaj...- spojrzałem na nią.- Coś się stało?
-Eh... Patch odszedł od nas- rzekła spuszczając głowę.
-To żart?!- nie mogłem uwierzyć w to, że Patch mógł coś takiego zrobić.
-Niestety nie. Wyruszył wczoraj i zostawił mi tylko list, w którym napisał, że odchodzi.
-Myślisz, że jeszcze kiedyś do nas wróci?- spytałem niepewnie.
-Niestety nie wiem... Być może tak.
-Myślisz, że da sobie radę?- zadałem kolejne pytanie.
-Patch to silny i wytrwały wilk. Jestem pewna, że nic mu nie będzie.
-Mam nadzieję...- odparłem.
Mia?
-Witaj...- spojrzałem na nią.- Coś się stało?
-Eh... Patch odszedł od nas- rzekła spuszczając głowę.
-To żart?!- nie mogłem uwierzyć w to, że Patch mógł coś takiego zrobić.
-Niestety nie. Wyruszył wczoraj i zostawił mi tylko list, w którym napisał, że odchodzi.
-Myślisz, że jeszcze kiedyś do nas wróci?- spytałem niepewnie.
-Niestety nie wiem... Być może tak.
-Myślisz, że da sobie radę?- zadałem kolejne pytanie.
-Patch to silny i wytrwały wilk. Jestem pewna, że nic mu nie będzie.
-Mam nadzieję...- odparłem.
Mia?
Subskrybuj:
Posty (Atom)