-To odpowiesz mi.?-spytał.
-Odpowiedziałam ci więc idź już lepiej.
Ale nie Mack dalej uparcie dopytywał.
-Słuchaj jeśli chcesz to możemy porozmawiać.
-Nie! Idź już stąd.-powiedziałam prawie krzycząc.
Chyba trochę się przestraszył bo miał duże oczy jak na niego spojrzałam i w tej chwili do jaskini wpadł Onix.
Może usłyszał że krzyczę i się zaniepokoił.
-Aaaaaa..-Wpadł do jaskini z tak jakby "okrzykiem bojowym"
-Onix nic się nie stało ale dziękuje że się tu zjawiłeś Mack właśnie wychodzi.
-Ale...
-Mack bez żadnego ale,musisz iść do Ame.
Mack pokręcił tylko głową w znak że jeszcze tu wróci i wydusi ze mnie prawdę.
Zrobiłam groźną minę i natychmiast opuścił moją jaskinię.
-Onix...Proszę następnym razem nie wpadaj z krzykiem do środka ok.?
Onix?
Mack?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz