Postanowiłem odejść z watahy i wyruszyć w dalszą podróż, by poznawać to co ma mi świat jeszcze do zaoferowania. Odszedłem wraz z zachodem słońca, ale przed tym pozostawiłem list, przy progu jaskini Mii:
Od Pacha...
Niestety to koniec mojej przygody w tej watasze. Wiem, że nie byłem tu zbyt długo, ale bardzo Ci dziękuję, za przyjęcie mnie do watahy. Niestety muszę odejść i wyruszam ku zachodzącemu słońcu.
Być może jeszcze kiedyś tu powrócę. Za każdym razem przywiązuję się do watahy, do której mnie przyjęli i pożegnania są bardzo ciężkie. Lecz czas spojrzeć prawdzie w oczy. Życie wędrowca takie właśnie jest- zatrzymuje się tylko po to, by po chwili ruszyć dalej.
Kieruję się na zachód... Być może i tam napotkam taką watahę jak ta i równie wspaniałego przywódcę, który przyjmie mnie do siebie z otwartymi łapami.
A kto wie... Być może nasze drogi jeszcze kiedyś się skrzyżują, ale teraz obieram własny kierunek.
Wiele zawdzięczam tej watasze. To właśnie tu dowiedziałem się, że nie potrzeba zbyt wielu członków by stworzyć silną, wilczą sforę.
Nigdy was nie zapomnę.
Twój wierny poddany:
Patch
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz