-To co będziesz tu tak patrzyła czy
pójdziemy poinformować innych?- spytałem. Odkąd tu jestem nigdy przedtem
nie widziałem żeby Mia była tak przygnębiona. Ruszyliśmy w kierunku
jaskiń wilków.
Mia nadal szła ze spuszczoną głową. -Mia...- popatrzała na mnie.- Będzie dobrze, zobaczysz.- zapewniłem patrząc jej w oczy, na co wadera tylko przytaknęła. Po kilku minutach doszliśmy do jaskiń. Mia zawyła bardzo głośno i już po chwili wszystkie wilki stanęły w równym rzędzie przed nami. Ja również wstąpiłem do szeregu. -Niestety mam dla was przykrą wiadomość...- zawiesiła na chwilę głos.- Patch odszedł i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci. Wszyscy w około zaczęli szeptać. -Ale nie martwcie się, jesteśmy silną watahą i damy sobie radę- zakomunikowała. Po kilku minutach wszystkie wilki rozeszły się. Ja jednak postanowiłem zostać. -Zobaczysz Mia... Wszystko się ułoży- starałem się ją pocieszyć. -Niestety nie znasz przyszłości Onix... Mia? |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz