wtorek, 7 maja 2013

Od Skaty do Mii


Od Skaty do Mii

No nic. Nie pozbierałam się do ranka następnego dnia przez ta wiadomość o liście od Patcha. Nie chciałam uwierzyć w to że basior, którego może jako jedynego wilka kochałam ( nie licząc Mii, ale ją jak moją siostrzyczkę ). Jak zwykle, kiedy jest mi smutno całą noc błąkam się po okolicy, obchodzę i sprawdzam nasz teren . Chyba przysnęłam na warcie .... , bo jak się obudziłam przede mną stał wilk.
- Spokojnie Skata to ja Mia.
- Och to ty. Wystraszyłaś mnie trochę.... noooo udało ci się chyba pierwszy raz - Zwykle byłam bardzo czujna więc trudno było mnie przestraszyć.
- Martwiłam się o ciebie. - Powiedziała Mia.
- Nie miałaś czego się obawiać, wiesz, ze nigdy mi się nic nie działo.
- No wiem, ale to i tak mój odruch. Nie lubię się martwić, to takie przygnębiające . - Jej mina posmutniała.
- Następnym razem powiem ci gdzie idę. Jak myślisz z jakiego tak naprawdę powodu Patch odszedł ??
- Nie mam pojęcia..... Choć kiedyś mi coś wspominał..
- Szkoda. Myślałam, ze choć spróbuję. No sama wiesz o czym mówię.
- Tak wiem. No cóż, masz pecha tak jak ja.
- Ej posłuchaj, co to tak szeleszczy ??
- Skata ?? ...

Mia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz